Akademicki Klub Turystyczny

Oddział Wrocławski PTTK
Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze


Menu:

AKT Wrocław
Aktualności
Imprezy
Archiwum
Wydawnictwa
Ciekawe linki
FORUM
Napisz do nas

Rajd Zakończenie Sezonu AKT, 6-7 grudnia 2008

RELACJA

W dniach 6-7 grudnia 2008 odbyło się Zakończenie Sezonu AKT – pieszy rajd przez teren pogranicza aż czterech mezoregionów: Gór Bardzkich, Złotych, Przedgórza Paczkowskiego i Pradoliny Nysy. Uczestniczyło w nim 8 osób: trzy Elżbiety, dwóch Krzyśków, Waldek, Maciek, Piotrek; przewodnikiem był Andrzej Wojciechowski (Astronom).

 

W sobotę 6.12.2008 uczestnicy zebrali się o godz. 6:25 na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu, po czym przejechali w godz. 6:35-8:08 do Barda Śląskiego. Pociąg, jak to zwykle bywa na PKP, był przepełniony – zaledwie 4 wagony i wielka grupa harcerzy. Do Barda dojechaliśmy punktualnie. Najpierw zwiedziliśmy kościół Nawiedzenia NMP z cudowną figurką Matki Boskiej Bardzkiej. Następnie wyruszyliśmy szlakiem zielonym (tzw. Białą Drogą) do Źródła Marii (376 m). Pogoda nie nastrajała do optymizmu: ołowiane chmury, z których co chwila kapało. W źródle napiliśmy się cudownej wody i od razu przejrzeliśmy. Raźnie zatem powędrowaliśmy ścieżką bez szlaku do ruin zamku w Bardzie. Ruiny (369 m), a raczej fundamenty, zamku z XIII/XIV wieku są ukryte na bocznym ramieniu Kalwarii. Zamek pełnił niegdyś funkcję strażnicy.

 

Teraz nastąpiło strome podejście „ścianą płaczu” nad Obryw Bardzki (441 m). Stąd roztaczał się świetny widok na Przełom Bardzki Nysy Kłodzkiej – chyba najpiękniejszy przełom antecedentny w Sudetach. Dalej powędrowaliśmy ponownie Białą Drogą na szczyt Kalwarii (574 m). Tu był 20-minutowy postój. Musieliśmy schować się za domkiem dozorcy, bowiem przez pozbawione już liści drzewa hulał przenikliwy zimny wiatr i zaczęło znowu popadywać. Obejrzeliśmy od zewnątrz zamkniętą kaplicę oraz sztucznie wykuty w skale ślad stopy Matki Boskiej po jej objawieniu się około 1400 roku (pierwotne odbicie na skale stóp MB zostało dawno temu zniszczone).

 

Z Kalwarii powędrowaliśmy stromo w dół tzw. Polską Drogą Krzyżową do Janowca, i dalej szlakiem zielonym do Laskówki. Po drodze, dokładnie w miejscu zejścia na szlak zielony, objawił się Piotrek. Spóźnił się na poranny pociąg z Wrocławia i do Barda dojechał późniejszym autobusem, poczym poszedł szlakiem zielonym, omijając Kalwarię. Zupełnie przypadkowo znalazł się na szlaku dokładnie w tym samym miejscu i czasie, co i my. Cóż, Kalwaria znana jest z cudownych objawień.

 

Za Janowcem, ok. 700 przed Laskówką, na skraju lasu (nieopodal Klaperowskiej Kapliczki) zrobiliśmy sobie 14-minutowy postój, wykorzystując chwilowe przejaśnienie. W Laskówce obejrzeliśmy krzyż pojednania (pokutny), ukryty poniżej kościoła w zaroślach. Dalej wędrowaliśmy czerwonym szlakiem rowerowym przez pola do Lasek i Mąkolna, podziwiając ładną panoramę Gór Bardzkich i Złotych. Przed dojściem w Mąkolnie do ruchliwej szosy Złoty Stok – Kłodzko i do znajdujących się tu Zakładów Tworzyw i Farb pogoda się całkowicie popsuła – zaczęło regularnie padać. Zarośniętą drogą i ścieżką przez krótki jar, potem forsując dość wysokie ogrodzenie i przez pole, podeszliśmy do Navirchatki (Mąkolno 96, dom prywatny), gdzie był nocleg. Na miejscu byliśmy już o 14:30. Przebyta tego dnia pieszo trasa miała długość 17,0 km i 19 pkt. GOT, zaś średnia prędkość wędrówki (bez postojów) była, wg wskazań odbiornika GPS, 3,5 km/godz.

 

Chatka okazała się bardzo sympatyczna. Z początku było nieco chłodno, ale po napaleniu w kominku ociepliło się do +19 °C. Długi wieczór zszedł nam na konsumpcji własnych prowiantów oraz zażartych dyskusjach na tematy gospodarczo-polityczne. Szkoda, że w chatce nie ma odpowiedniej tabliczki, jak np. w słowackiej Chacie Pod Rysami w Tatrach: „Politizovať a pľuvať na zem w tejto miestnosti je ZAKÁZANÉ !”.

 

W niedzielę 7.12.2008 pogoda była nieco lepsza – pochmurno, chwilami słońce, prawie bezdeszczowo. Pobudka o 7:00, śniadanie. Odpadki zabieramy ze sobą. Potem 15-minutowa procedura zamykania domu no i o 8:50 wyjście na trasę. Najpierw polną drogą 1,7 km do szlaku zielonego ze Złotego Stoku, po czym tym szlakiem do centrum Mąkolna. Tu zwiedziliśmy kościół Marii Magdaleny z 1722 r. z ciekawą wieżą, żeglastym sklepieniem oraz bogatym barokowym i rokokowym wyposażeniem. Dalej powędrowaliśmy w dół wsi, a potem nieco pod górę, zboczami Olchówki do wsi Ożary. Na początku wsi na przystanku PKS był 17-minutowy odpoczynek i przeczekiwanie jedynego w tym dniu opadu przelotnego deszczu.

 

Następnie poszliśmy szlakiem niebieskim przez przez cała łańcuchową wieś i potem drogami polnymi i leśnymi do Kamieńca Ząbkowickiego. Nie udało się po drodze zobaczyć kapliczki pojednania (pokutnej) – albo była gdzie indziej, niż to było w opisie i na mapie, albo w ogóle zniknęła? Natomiast przed Kamieńcem podziwialiśmy szereg pomnikowych dębów szypułkowych (m.in. Dąb Sułtański).

 

W samym Kamieńcu wszystko było pozamykane – jak to po sezonie. Obejrzeliśmy więc tylko od zewnątrz kościół klasztorny Wniebowzięcia NMP oraz zabudowania klasztorne z Muzeum Regionalnym (pałac opata, budynki gospodarcze). Powędrowaliśmy dalej szlakiem niebieskim przez Zamkową Górę, podziwiając również zamknięty (i strzeżony od środka przez groźne psy) ogromny pałac Hohenzollernów (zbudowany w latach 1838-67 dla księżnej Marianny Orańskiej wg projektu Karla Friedricha Schinkla) oraz park pałacowy i mauzoleum.

 

Na stację PKP w Kamieńcu Ząbkowickim dotarliśmy już o 13:56 i w godzinach 14:03-15:21 wróciliśmy pociągiem do Wrocławia. Tego dnia przeszliśmy 19,7 km i 21 pkt. GOT, uzyskując średnie tempo wędrówki (bez postojów) aż 4,6 km/godz.

                                                                                     Kierownik Rajdu

                                                                                Andrzej Wojciechowski

 

Uwaga! Wszystkie wysokości m n.p.m. są podane wg wskazań altimetru w GPSie.

Uwaga II: w ciągu ostatnich 2 lat kilkakrotnie byłem z odbiornikiem GPS w Bardzie i jego okolicach. Każdorazowo już na starcie był problem z kalibracją altimetru w odbiorniku. Niestety brak jest na mapie topograficznej 1:25000 (mapa nr 472,42 „Bardo”) punktów wysokościowych położonych na szlakach bądź uczęszczanych ścieżkach w tym rejonie. Jeśli jednak przyjąć do kalibracji wysokość stacji PKP Bardo Śląskie 272 m, to we wszystkich moich GPS-owych odczytach wysokości nad poziom morza wybranych w okolicy obiektów uzyskiwałem wartości wyraźnie mniejsze, niż podawane w różnych przewodnikach i na mapach turystycznych. Są następujące (wartości zaokrągliłem do pełnych metrów):

    Żródło Marii: 376 m

    ruiny zamku nad Bardem (na zboczu Kalwarii): 369 m

    Obryw Bardzki, górna krawędź (krzyż): 441 m

    Kalwaria: 574 m.


Zobacz zdjęcia:

Krzyśka Basińskiego