Akademicki Klub Turystyczny

Oddział Wrocławski PTTK
Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze


Menu:

AKT Wrocław
Aktualności
Imprezy
Archiwum
Wydawnictwa
Ciekawe linki
Napisz do nas

Rajd Jesienny – Góry Bystrzyckie
10-11 listopada 2007 r.

W dniach 10-11.11.2007 odbył się w Górach Bystrzyckich Rajd Jesienny AKT. Kierownikiem i przewodnikiem był Andrzej Wojciechowski. Łącznie było 12 osób.

Najpierw w sobotę rano był przejazd pociągiem osobowym z Wrocławia do Gorzanowa. Spółka Koleje Regionalne zadbała o to, byśmy jechali w tłoku, na stojąco. Dopiero za Strzelinem pojawiły się pierwsze wolne miejsca siedzące.

Pogoda była pochmurna, z krótkimi przelotnymi niewielkimi opadami śniegu; chwilami wyglądało słońce. O 9:02 wyszliśmy na trasę: szlakiem zielonym z Gorzanowa przez Starą Łomnicę, Hutę do Młotów. Po pół godzinie dotarliśmy do okazałego renesansowego zamku w Gorzanowie. Uczestnicy obejrzeli go od zewnątrz – popadający w ruinę jest niedostępny do zwiedzania – oraz wysłuchali jego ciekawej historii. Następnie powędrowaliśmy do Starej Łomnicy. Tu w godzinach 10:55-11:21 był postój przy wieży obronnej rodu rycerskiego Pannwitzów. Uczestnicy poznali jej historię i związaną z nią legendę o pięknej Pannwitzównie nawracającej mieszkańców wsi na wiarę katolicką.

Powędrowaliśmy dalej szlakiem zielonym, przez pola, potem lasem, pod górę, coraz bardziej stromo i śnieżnie. Posiadałem odbiornik GPS, dzięki czemu uczestnicy w każdej chwili znali dokładnie odległość do celu, wysokość nad poziom morza oraz długość przebytej trasy. O godz. 13:48 dotarliśmy do Huty. Krótkie zapoznanie się z historią tego miejsca o raz podziwianie widoków Kotliny Kłodzkiej. Następnie drogami leśnymi, bez szlaku, przeszliśmy 656 m do niezwykłego pomnika Strażnika Wieczności na równie niezwykłej drodze Wieczność. Nastąpił półgodzinny postój oraz poznanie dziejów i wierzeń związanych z pomnikiem. Szczególnie fascynujące były opowieści o powstaniu rzeźby oraz o roli Strażnika Wieczności w łączeniu w związki małżeńskie zakochanych par.

Wróciliśmy do szlaku zielonego i nim zeszliśmy do Młotów (w końcówce skracając drogą leśną bez szlaku). Do ośrodka noclegowego „AMW” Baza Turystyczna dotarliśmy o 15:53, po przejściu 16,50 km.

Baza okazała się bardzo sympatyczna: cieplutki budynek, łazienka z ciepłą wodą, w każdym pokoju czajniczek do gotowania wody. Długi wieczór po kolacji umililiśmy sobie wysłuchaniem niezwykłych bystrzyckich opowieści i legend o Gorzanowie, teatrze gorzanowskim, św. Onufrym i św. Pafnucym, Strażniku Wieczności. Łamaliśmy sobie również głowy nad różnymi logicznymi zagadkami (jak przejść w 6 osób przez walący się most, jak zważyć 12 kostek itp.).

Nazajutrz aura uległa zasadniczej zmianie: cały dzień sypał śnieg, był wiatr i ok. -4 °C, słowem – zima. Wyszliśmy po śniadaniu, o 9:00, szlakiem zielonym do Schroniska „Jagodna”. Na otwartych polach nad wsią Spalona królowała zamieć. W schronisku w godz. 10:20-11:23 był postój i konsumpcja ciepłych potraw (pysznych pierogów ruskich).

W trudnych warunkach zimowych – zamieć – wyruszyliśmy szlakiem niebieskim na najwyższy szczyt Gór Bystrzyckich – Jagodną N (983 m). Na szlaku napotkaliśmy świeżo powalone drzewa, co w połączeniu z zaspami utrudniało orientację. Dużą pomocą okazał się być odbiornik GPS z wczytaną trasą przejścia. Na szczyt dotarliśmy o 12:39. Krótki postój, pamiątkowe zdjęcia, po czym wyruszyliśmy na dół, na przełaj wprost do Autostrady Sudeckiej. Zejście było strome, wertepiaste (wykroty, dziury), w śniegu miejscami po kolana. Dla idących na końcu wyglądało dość pociesznie: rządek idących ludzi, co chwilę ktoś znikał wpadając w jakąś dziurę, potem znów się pojawiał. Szliśmy jednak powoli i ostrożnie, tak więc cało i zdrowo doszliśmy do szosy. Z niej dalej powędrowaliśmy szlakiem czerwonym przez Ponikwę do Długopola Zdroju. Na otwartych polach po wyjściu z lasu panoszyła się zamieć. W Ponikwie przy zamkniętym sklepie w małej wiacie zrobiliśmy w godz. 14:10-14:23 krótki postój na herbatę z termosów i kanapki. Do Długopola dotarliśmy o 14:57. Dom zdrojowy „Karol” był niestety zamknięty i nie mogliśmy uraczyć się wodą zdrojową „Długopolanką”. Poznaliśmy historię i teraźniejszość uzdrowiska. Posililiśmy się co nieco w restauracji i poszliśmy na stację PKP w Długopolu Zdr. – niestety jedną z najbardziej obskurnych i szpetnych w Sudetach. Tego dnia przeszliśmy 15,59 km.

W godzinach 16:11-18:35 wróciliśmy pociągiem osobowym do Wrocławia, umilając sobie czas jazdy kolejnymi logicznymi zagadkami o kowboju, dziwnym człowieku w windzie, samotnym domu na pustyni, Johnie i Mary.

Szef Rajdu
         Andrzej Wojciechowski


Zdjęcia  Ewy Burdziuk [EB] i Andrzeja Wojciechowskiego [AW]:


Wieża rycerska Pannwitzów w Starej Łomnicy [AW]

Przewodnik w akcji [EB]

Przez pola Starej Łomnicy - złota polska jesień [AW]

Przy Strażniku Wieczności - biała polska jesień [AW]

Zejście do Młotów [AW]

Tu spaliśmy - "AMW" Baza Turystyczna
 w Młotach [AW]

W drodze na Przeł. Spaloną [AW]

Wertepy i zaspy - zejście z Jagodnej N [AW]

Zdjęcia Waldemara Stołby:


Zamek w Gorzanowie

Śnieżne podejście do Huty

Przewodnik próbuje oczarować Strażnika Wieczności

Tu nocowaliśmy - Baza AMW w Młotach

Po konsumpcji w Schronisku "Jagodna"

W zamieci na najwyższym szczycie Gór Bystrzyckich - Jagodnej N (983 m)