Akademicki Klub Turystyczny

Oddział Wrocławski PTTK
Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze


Menu:

AKT Wrocław
Aktualności
Imprezy
Archiwum
Wydawnictwa
Ciekawe linki
FORUM
Napisz do nas

Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o naszych imprezach, wpisz poniżej swój adres e-mailowy

 

Rajd Czereśniowy
4-5 lipca 2009 r.

     Tym razem rajd odbył się nieoficjalnie i miał charakter prywatnego wyjazdu 5 osób pod przewodnictwem Andrzeja Wojciechowskiego. Deszczowa od miesiąca pogoda tym razem jakimś cudem ominęła nas – jedną burzę przeczekaliśmy pod dachem, druga była w nocy, trzecia przeszła bokiem, zaś chwilami grzało ostro słońce; było niezwykle parno.

     Na trasie, zwłaszcza drugiego dnia, napotkaliśmy wiele miejsc błotnistych i podmokłych. Pierwszego dnia było zwiedzanie Lubomierza (kościół św. Maternusa, Muzeum Kargula i Pawlaka), po czym przejście polnymi drogami i przełajem przez Zgorzelisko i Misiurę do Pławnej Średniej, zwiedzenie Zamku Legend Śląskich i przejście do Chaty Chomika w Marczowie.

     Tu najpierw trzeba było wykarczować dojście do czereśni. Okazało się, że jeszcze są niedojrzałe. Spałaszowaliśmy ich bardzo mało. Za to więcej dojrzałych było na trasie przejścia. Ogromna wilgoć uniemożliwiła zrobienie ogniska. Nazajutrz wyszliśmy już o 8:40 i powędrowaliśmy przez Łupki, Gniazdo, Wietrznik, Radomice, Maciejowiec, Dziki Wąwóz do Zapory Pilchowickiej. Po drodze obejrzeliśmy niezwykłe porwaki piaskowcowe (niestety mocno zniszczone przez pseudogeologów) oraz zaliczyliśmy forsowanie stromego jaru na skasowanym szlaku zielonym do zapory.

Zdjęcia Waldka Stołby:

Do samego Marczowa doszliśmy szosą

Czy GPS pokaże, jak ominąć te błota?

Wędrówka "na bociana" w podmokłym terenie

"Tu proszę wycieczki mamy jedyny w Polsce porwak piaskowcowy"

Na Zaporze Pilchowickiej

Zdjęcia Andrzeja Wojciechowskiego:

Zaczęliśmy od zwiedzenia w Lubomierzu Muzeum Kargula i Pawlaka

Omijając kałuże...

...doszliśmy pod Misiurę, skąd zobaczyliiśmy w oddali wulkaniczną
Ostrzycę

W Pławnej Średniej poznaliśmy legendy śląskie w niezwykłym zamku

Zamku pilnuje groźny bazyliszek

W zamku jest wiele postaci z legend...

...którymi mogliśmy poruszać ciągnąc za linki...

aż w końcu sami żeśmy się w nie zamotali

Na przeciwko zamku w Café Galerie Miliński zjedliśmy obiad

Porwak piaskowcowy